Programy
Nie znaleziono pasujących programów.
Zobacz pozostałe wyniki wyszukiwania ›

Valve to mistrzowie wyprzedaży - Steam jest niczym prawdziwe centrum handlowe

Strona głównaValve to mistrzowie wyprzedaży - Steam jest niczym prawdziwe centrum handlowe
23.07.2012 12:00
Valve to mistrzowie wyprzedaży - Steam jest niczym prawdziwe centrum handloweValve to mistrzowie wyprzedaży - Steam jest niczym prawdziwe centrum handlowe
marcindmjqtx
marcindmjqtx
bDzRJIzW

Masy ludzi stojących godzinami pod sklepami tylko po to, żeby w momencie ich otwarcia jak najszybciej wtargnąć do środka i kupić za bezcen nowe gadżety czy ciuchy - znamy ten widok, prawda? Przez długi czas kupowanie w sieci nie mogło się z tym równać. Steam zaczął to zmieniać.

bDzRJIzp

Im dłużej Steam działa na rynku, tym coraz większe zainteresowanie wzbudzają jego wyprzedaże. Ludzie zaczynają o nich spekulować na wiele tygodni przed startem, odkładają pieniądze, planują zakupy ze znajomymi, a kiedy nadchodzi dzień 0... serwery padają. Choć może nie odpowiadają one dramatyzmem największym szałom zakupowym w realu (w końcu w sieci trudno kogoś stratować), to jednak to, co robi Valve, jest moim zdaniem najbliższe odtworzeniu w sieci wyprzedażowych emocji. Jak to firma robi?

Zimowa wyprzedaż i gryfikacja

Valve eksperymentuje z osiągnięciami od jakiegoś czasu, ale to, co zrobiło podczas zimowej wyprzedaży w zeszłym roku, najbardziej zapadło mi w pamięć. Przez jej okres, dzień w dzień, gracze mieli do wykonania określone czynności w wybranych, specjalnie przecenionych z tej okazji, grach. Najczęściej były to tytuły indie, a stawiane przed nami zadania były zazwyczaj banalne. Co się otrzymywało za ich wykonanie, poza oczywiście odblokowaniem osiągnięć? Prezent, który mógł być albo kuponem zniżkowym na dany tytuł, albo grą samą w sobie.

bDzRJIzr

Prosty mechanizm, ale jak działał! Wyprzedaż nagle stała się nie tylko okazją do nabycia za bezcen wielu tytułów, ale także motywowała do zagrania w nie, nadrobienia zaległości. Valve udało się połączyć święto kupowania ze świętem grania.

Letnia wyprzedaż i ulotne oferty

Podczas tej wyprzedaży brakowało osiągnięć, ale Valve udało się osiągnąć coś innego - złamał statyczność ofert. Wyprzedaże w sieci przyzwyczaiły nas, że trwają kilka dni, że jeśli już, to zmieniają się raz na dzień. To sprawiało, że gracze byli dość bierni. Wchodzili na stronę o tej 19:00, sprawdzali ofertę i wychodzili. Jeśli były emocje, to tylko o tej 18:45, kiedy czekało się na nową ofertę.

Podczas tej wyprzedaży firmie udało się nas nakłonić do aktywnego sprawdzania strony. Oprócz ofert zmieniających się co 19:00 pojawiały się także krótkoterminowe promocje, które trwały po kilka godzin. Zaprezentowano mechanizm głosowania nad tytułem, który ma zostać przeceniony, dając klientom iluzję, że to oni kształtują ofertę sklepu. Valve po raz kolejny angażował nas w coś, co inaczej byłoby zwykłą wyprzedażą.

bDzRJIzx

Oczywiście ten model ma pewne wady. Dzisiaj mogę stwierdzić, że letnia wyprzedaż była... męcząca. Sprawdzanie ofert kilka razy dziennie w pewnym momencie przestaje bawić, tak samo głosowanie. A to dlatego, że iluzja wyboru dość szybko pryska, kiedy okazuje się, że te same tytuły przejawiają się w codziennych przecenach, krótkich ofertach i głosowaniach. Wynikało to zapewne z umów z wydawcami, którzy chcieli sprzedać swoje niezależnie od okoliczności, niemniej negatywnie wpływało na wrażenia. Dlatego sądzę, że takie promocje powinny trwać maksymalnie tydzień.

Święto graczy

Nie zmienia to jednak faktu, że steamowe promocje urastają do rangi święta graczy. Niektórzy mogą się dziwić powyższym słowom, ale jestem przekonany, że wiele osób, które same wpadły w wir zakupów, zgodzą się ze mną, iż Valve są mistrzami wyprzedaży.

bDzRJIzy

Paweł Płaza

327137131167176746
bDzRJIAn