Oficjalnie: przez chęć dopracowania gry. Nieoficjalnie: projekt w tarapatach.

bETwioBN

Dość nieporadnie wygląda kampania promocyjna wokół Battlefielda V. Albo po prostu jego twórcom fortuna wyraźnie nie sprzyja. Już w dniu zapowiedzi kontrowersje spowodowała w grze obecność przedstawicielek płci żeńskiej, a niedawno w rozchodniaczku pisaliśmy o tym, że zdaniem analityków gra słabo się sprzeda, bo znajduje się pomiędzy premierami Red Dead Redemption 2, a Black Opsa IIII. Obie te sprawy miały przyczynić się do niesatysfakcjonującej EA liczby preorderów. Dziś okazało się, że gra została opóźniona i zamiast 19 października, trafi na rynek 20 listopada.

Moim zdaniem przesunięcie daty premiery ma tu po prostu na celu zabezpieczenie się przed podzieleniem losów Titanfalla 2. Gra, choć muszę przyznać świetna, wyraźnie nie trafiła z premierą, wciskając się pomiędzy innych gigantów. Chociaż oczywiście zaglądając na stronę EA w oficjalnym komunikacie szefa DICE przeczytacie, że głównym celem opóźnienia jest po prostu chęć dopracowania projektu.

325488628380022748

Nie zmieniła się natomiast data otwartych beta testów. Dalej mają wystartować 6 września. Jeżeli jednak jakość tego, co zobaczymy za tydzień nie będzie przynajmniej zadowalająca... Cóż, EA już parę razy strzeliło sobie w temacie gry w stopę i musi wreszcie zacząć klientów przekonywać, a nie zniechęcać.

bETwioBP

Krzysztof Kempski

Komentarze (5)
bETwioCL